Gotowa konwersja Syreny na silnik Suzuki

Moderatorzy: hebel, syreniarz1992

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
michalalex
-#Weteran
-#Weteran
Posty: 1652
Rejestracja: 2012-03-21, 20:43
Lokalizacja: Okolice Krakowa

Gotowa konwersja Syreny na silnik Suzuki

Post autor: michalalex »

Na sprzedaż kompletny zestaw do konwersji silnika w Syrenie na czterosuwa – znakominą jednostkę G10A produkcji Suzuki. Nie jest to sam silnik, ani nieudany projekt, tylko bezawaryjny zestaw sprawdzony przez lata, który pokonał dziesiątki tysięcy kilometrów i odwiedził wiele krajów Europy: m.in. Włochy, San Marino, Słowenię, Rumunię, Bułgarię wielokrotnie Węgry, Słowację, Czechy. Syrena musiała radzić sobie z ekstremalnymi górskimi podjazdami w Rumuni i San Marino, gdzie niektórzy boją się zapuszczać nawet pojazdami 4x4. Udało się też wyjechać po nasypie wąskotorówki na szczyt góry Soboń w Górach Sowich. Przy okazji Syrena wyremontowała kilka domów, woziła węgiel, kamienie, gruz, dachówki, złom, itp. Przez kilka lat służyła jako samochód do dojazdów do pracy. Jeszcze w zeszłym roku regularnie jeździła z ładunkami na trasie Kraków – Leszno.
Bezawaryjność zestawu była kluczowa w zastosowaniu Syreny Bosto jako kampera. Ponieważ czas w życiu się ustatkować, a powiększenie się rodziny zmusza do zakupu prawdziwego kampera, Syrena wraca do oryginału. Myślę jednak, że moja konstrukcja może komuś jeszcze posłuży, stąd decyzja o sprzedaży mimo całego sentymentu.
Bazę dla projektu stanowi silnik G10A, który ma gabaryty i układ identyczny jak silnik Syreny, tj. kolektory umieszczone tak samo, rozrusznik i alternator. Modyfikacje montażowe są minimalne i łatwo przywracalne. Mało kto wie, że Suzuki również produkowało Samuraja z trzycylindrowym dwusuwem, podobnym jak w Syrenie. Komory silników starych Suzuki były niewielkie i początkowo przystosowane do dwusuwa, stąd też gabaryty samego silnika pozwalają na bardzo proste wkomponowanie go do Syreny.
Jest to niezwykle udany silnik o pojemności 1 litra, 6V i mocy 55 KM. Blok jest aluminiowy, o wiele lżejszy niż S31, przez co Syrena staje się lżejsza i lepiej się prowadzi. Tuleje cylindrów są stalowe. Silniki te znane są z wyjątkowej trwałości i niezawodności. Jako jedne z nielicznych jednostek małolitrażowych spokojnie dobijają do 500 tys. km bez remontu. Części są wciąż łatwo dostępne. Ostatnie Suzuki z tym silnikiem było oferowane na niektórych rynkach trzeciego świata aż do 2017 roku.
Silnik znakomicie radzi sobie z zasilaniem LPG. Oczywiście Syrena była cały czas zasilana tym paliwem. Ogromną zaletą jest niskie spalanie co pozwoliło bardzo tanio podróżować. Ten silnik jest mistrzem ekonomii. W Suzuki potrafił spalić na trasie 5,5 l/100 km LPG. W mieście nigdy nie przekraczał 6,5l/100 km - oczywiście podaję na LPG. Bosto jest ciężka i ma fatalną aerodynamikę więc rekord spalania to 8,7l/100 km. Normalnie spala w granicach 10l/100 km, co biorąc pod uwagę cenę gazu jest znakomitym wynikiem. Instalacja jest pierwszej generacji, dlatego benzyna jest używana tylko awaryjnie. Odpala się normalnie na gazie. Myślę, że w zwykłej Syrenie 105 spalanie realnie powinno się mieścić w 8-9l/100 km LPG.
Jeżeli się boisz, że silnik jest już zajeżdżony po tylu wyprawach – spokojnie – w zestawie są dwa zapasowe bloki silników, głowice i masa części. Dokładna lista jest na końcu. Najważniejszą wartość stanowi konstrukcja, gdyż wszystkie części są wciąż tanie i łatwo dostępne.
Co należy podkreślić jest to zestaw sprawdzony i poprawiany oraz modyfikowany latami. W chwili obecnej wciąż jest w samochodzie, więc można odpalić i się przejechać. Syrena jest w ciągłej eksploatacji. Oczywiście można wprowadzić własne poprawki, ale zasadniczo jest to konstrukcja zdolna do pokonania bezawaryjnie tysięcy kilometrów. Wszystko jest przemyślane, aby w razie nagłej potrzeby wykonać naprawę na poboczu.
Oczywiście można zbudować taki zestaw samodzielnie, jednakże jest to ogrom pracy, kombinowania, ciągłego poprawiania. O ile sam silnik nie sprawia absolutnie żadnych problemów to dopracowanie sprzęgła, adaptera, układu zasilania czy innych elementów, żeby to działało w ekstremalnych warunkach to droga przez mękę. Silnik był wyciągany kilkadziesiąt razy, aby dopracować różne elementy w konstrukcji. Biorąc pod uwagę setki godzin pracy, cenę samych części, szukania tokarzy i fachowców, cena za którą to sprzedaję i tak w żaden sposób tego nie odzwierciedla.
Bazę konstrukcji stanowi wspomniany silnik G10A Suzuki. Skrzynia jest oryginalna z Syreny, prawie bez modyfikacji z wyjątkiem niewielkiego i przywracalnego wycięcia na rozrusznik.
Biegi są przy kierownicy, także gołym okiem nie widać żadnych modyfikacji, na czym szczególnie mi zależało. Sam silnik mimo, że to czterowsów ma charakterystyczny zaśpiew trzycylindrowca.
Suzuki ma większe koło zamachowe, więc konieczne było nieznaczne zmniejszenie samej średnicy i zastosowanie mniejszego wieńca z Daweoo, które bazując na licencji Suzuki ma identyczne zęby. Rozrusznik jest z Suzuki, ale konieczne było zastosowanie takiego o mniejszej średnicy korpusu, gdyż oryginalny nie dosięgał koła zębatego. Oczywiście jest to oryginalny rozrusznik firmy Denso (niezawodny japoński osprzęt). Dorzucam drugi taki sam. Rozrusznik w samochodzie był kilka lat temu w całości regenerowany.
Ogromny problem był z jakością oryginalnych tarcz sprzęgła do Syreny, które w sedanie dają radę, ale w obładowanej Bosto po prostu się szybko poddają. Nie chodzi o same okładziny tylko o fatalne sprężynki tłumiące drgania, które potrafiły pękać. Dowiedziałem się, że ludzie, którzy faktycznie jeździli Bosto z ładunkami mieli ten sam problem.
Ostatecznie w Syrenie siedzi tarcza modyfikowana do pojazdów rajdowych wyprodukowana przez firmę Aaronex z Bielska. Tarcza ma średnicę Suzuki oraz wieloklin Syreny. Gdyby ktoś chciał porządną tarczę do Syreny to właściciel warsztatu może dorobić, bo zrobił sobie kilka piast na zapas.
W zestawie dodaję też drugie koło zamachowe, które współpracuje z oryginalną tarczą Syreny 1:1. Jeżeli ktoś jeździłby sedanem, powinno to również spokojnie dawać radę. W 104 nie mam żadnych problemów z fabryczną tarczą.
Łożysko wyciskowe jest z Hondy Accord, porządne SKF. Pasuje ono po drobnej modyfikacji zamiast łożyska Syreny, które ze względu na adapter byłoby zbyt głęboko. Oryginał od Syreny jest to łożysko toczne, a nie oporowe, więc był to dodatkowy argument, aby poprawić fabrykę. Łapa sprzęgła jest od Syreny, ale znacznie wzmocniona, aby radziła sobie z dociskiem w formie słoneczka. Sprzęgło chodzi bardzo lekko, więc wzmocnienie łapy to zapewne dmuchanie na zimne, ale część ludzi zakładało słoneczka z Wartburga i pisali o pękaniu łapy.
Chłodnica znajduje się w miejscu oryginalnej chłodnicy i pochodzi z Fiata Seicento. Była założona wraz z wentylatorem jako nowa, oryginalna część Magnetti Marelli, która szła na pierwszy montaż. Zbiorniczek wyrównawczy również z Fiata.
Zasilanie odbywa się przez gaźnik Jikov z Wartburga 353. Samochód pracuje na gazie i benzynie. Na gazie jest idealnie wystrojony, na benzynie jest gorzej. Mimo to da się pokonywać setki kilometrów przez kraje gdzie są problemy z dostępnością gazu. Jednak odkąd mam gaz, benzyna prawie jest nieużywana, pozostawiona wyłącznie na sytuacje awaryjne. Można odpalać na gazie do temperatury -5 stopni dopóki membrana w reduktorze jest sprawna. Przy niższych temperaturach nie testowałem. Kiedyś zimą jeździłem Syreną codziennie do pracy i nie użyłem ani razu benzyny. Benzyna może się przydać w górach przy wyjątkowo stronych podjazdach, gdy trzeba ruszyć z jedynki pod górę, a silnik nie ma obrotów, żeby wygenerować moc z niewielkiej ilości gazu. Na trasie, przy prędkościach drogowych nie ma wyczuwalnej różnicy w mocy na gazie czy benzynie.
Ponieważ oryginalny aparat zapłonowy się nie mieścił z chłodnicą, konieczne było zastosowanie krótszego z Daewoo, które produkowało na licencji Suzuki stąd nie były potrzebne żaden przeróbki. Dodatkowo aparat z Daewoo jest sterowany podciśnieniem i ma ciężarki odpowiedzialne za przyspieszanie zapłonu, co było niezbędne w przypadku silnika zasilanego gaźnikiem.
Gdyby ktoś bardzo chciał zamontować wtrysk, mam trzy sztuki, dodatkowo sterownik silnika i instalację elektryczną. Dokładam też dwa oryginalne aparaty zapłonowe z Suzuki dopasowane pod wtrysk i jeden z ciężarkami i podciśnieniem starszego typu. Dorzucam również zapasowy aparat zapłonowy z Daewoo.
Czterosuwowy silnik ma podciśnienie i pozwala na montaż hamulców tarczowych ze wspomaganiem. Hamulce nie wchodzą w skład zestawu do sprzedaży, ale kupującemu mogę przekazać gotowy schemat jak zaadaptować je z Suzuki Vitary, co jest bardzo proste i znacząco ułatwia codzienną eksploatację.
Syrena miała być wyposażona we wspomaganie kierownicy ze Swifta. Kompletny zestaw przekazuję kupującemu. Łapa silnika jest tak zamocowana, aby umożliwlić montaż pompy wspomagania. Do kompletu dwie maglownice z Suzuki i wyspawane mocowanie maglownicy.
Skrzynia biegów oferowana w zestawie może jeszcze trochę posłużyć, ale z racji tego, że jest wyeksploatowana, polecam wykonać remont lub zakup takiej po remoncie, którą sprzedaję osobno. Na upartego można tę skrzynię po prostu doszczelnić. W zasadzie ona sprawia problemy dopiero jak poziom oleju zaczyna spadać. Oczywiście jeżeli ktoś nie pokonuje 1000 km jednego dnia po autostradzie, wyprzedzając ciężarówki, zapewne zauważyłby problem dopiero po kilku miesiącach, ale wolę uczciwie napisać.

Lista części:
1. Silnik G10A z przebiegiem około 300 tys. w ciągłym użytku, po wymianie uszczelki pod głowicą na Victor Reinz, regeneracji głowicy oraz zamianie śrub głowicy na szpilki ze stali 12.9 z nakrętkami co ułatwia ewentualny demontaż w przyszłości, szybką naprawę i ponowne zastosowanie tych samych szpilek
2. Silnik G10A z przebiegiem około 250 tys. stan bardzo dobry
3. Silnik G10A z przebiegiem około 160 tys. stan bardzo dobry
4. Skrzynia biegów od Syreny z wycięciem na rozrusznik, stan średni
5. Adapter skrzyni wraz ze śrubami
6. Zestaw specjalnych śrub montażowych specjalnie dorabianych ułatwiających szybki demontaż silnika
7. Koło do centrowania adaptera wykonane przez tokarza z oryginalnego koła zamachowego umożliwia idealne dopasowanie adaptera bez ryzyka bicia
8. Wzmocniona łapa sprzęgła z Syreny
9. Łapy silnika dedykowane do Syreny
10. Gotowe do wspawania mocowanie poduszek silnika do ramy
11. Rozrusznik Denso po regeneracji
12. Rozrusznik Denso na zapas
13. Alternator Denso po regeneracji
14. Alternator Denso na zapas stan nieznany
15. Gaźnik Jikov z wwiertką gazu
16. Adapter gaźnika Jikov do kolektora ssącego
17. Separator benzyny umożliwiający powrót do zbiornika paliwa
18. Pompa benzyny zewnętrzna rotacyjna Magnetti Marrelli
19. Chłodnica Magnetti Marrelli
20. Wentylator Magnetti Marrelli
21. Zbiorniczek wyrównawczy Fiat
22. Korek zbiorniczka z logo FSM
23. Zestaw sportowych węży sylikonowych
24. Obudowa i filtr powietrza z Seicento przerobiony do tego gaźnika wraz z rurą
25. Koło zamachowe współpracujące z tarczą dedykowaną do zestawu
26. Rajdowa tarcza sprzęgła o średnicy Suzuki z wieloklinem Syreny
27. Koło zamachowe przystosowane do współpracy z oryginalną tarczą sprzęgła od Syreny
28. Zapasowe dociski sprzęgła kilka sztuk
29. Pompa wspomagania z Suzuki wraz ze zbiorniczkiem i wężami kompletna
30. Maglownica z Suzuki ze wspomaganiem
31. Maglownica z Suzuki bez wspomagania
32. Konstrukcja do montażu maglownicy z Suzuki
33. Wtrysk elektroniczny z Suzuki gdyby ktoś chciał - 3 sztuki
34. Instalacja elektryczna Suzuki
35. Sterownik silnika Suzuki
36. Cewka zapłonowa Denso
37. Mikser LPG przystosowany do wtrysku
38. Butla na LPG
39. Reduktor gazu Lovato
40. Aparat zapłonowy 3 sztuki Suzuki
41. Aparat zapłonowy 2 sztuki Daewoo
Cena za wszystkie części z powyższej listy 6500 złotych.
Dodatkowo mogę sprzedać skrzynię z Syreny regnerowaną przez Super Dawida z forum. Skrzynia chodziła perfekcyjnie jak ze współczesnego auta. Jednak do wymiany są kamienie między 3 i 4 biegiem. Są to zamienniki współczesne, więc trzeba dać oryginały od Syreny, Żuka lub Lublina w dobrym stanie. Wcześniej był ten sam problem pomiędzy biegami 1 i 2. Skrzynia była regenerowana w 2022 roku w całości na nowych łożyskach, synchronizatorach, itp. Nie cieknie, nie huczy, jest idealnie spasowana. Dla chętnego mogę sprzedać, bo ma zrobione wycięcie, a jak nie to zostaje u mnie. Skrzynia jest już dotarta po wymianie oleju.
Cena 2500 zł (robocizna łącznie kosztowała mnie 1400 zł, a części drugie tyle, gdyż oprócz łożysk były tam dokupowane różne nowe elementy z aukcji internetowych).
Jeżeli ktoś na prawdę jest poważnie zainteresowany, mogę za dodatkową opłatą wykonać montaż całego zestawu w aucie. Zakres i cena do dogadania.
Syreny nie sprzedaję jako całości, gdyż żona ma super wspomnienia z zagranicznych wycieczek i nigdy na to nie pozwoli. Zresztą nie polecam tej Syreny jako bazy, bo to rozpadający się stary grat.
Zestaw polecam szczególnie do Syren sedan i pick-up. 55 KM w Bosto jak najbardziej daje radę i auto jest sprawniejsze niż w oryginale, ale nie ma efektu zaskoczenia. Można jechać w trasie 120 km/h, ale komfortowa prędkość przelotowa to 100-110 km/h. Szczególnie, że patrzę na to przez pryzmat wielotysięcznych tras i górskich serpentyn. W przypadku zwykłej Syreny silnik powinien robić niezłą robotę, bo lubi wysokie obroty tak jak dwusuw, łatwo się wkręca i jest bardzo dynamiczny w lekkim aucie. Moc i moment na pewno nie niszczą skrzyni z Syreny. Mam swoją teorię, że nawet dołożenie dedykowanego turbo do tego silnika i osiągnięcie 80 KM nie powinny nic zrobić samej skrzyni jako takiej, gdyż materiałowo jest ona znacznie przewymiarowana. Natomiast skrzynia z Syreny ma dosyć opóźnione reakcje i jest wrażliwa na gwałtowne redukcje, zwłaszcza gdy zaczynają szwankować kamienie i synchronizatory. Zgodnie z tą teorią wyższy moment obrotowy nie zaszkodzi skrzyni, a nawet uchroni ją przed koniecznością redukcji. Potwierdzeniem tej teorii jest fakt, że skrzynia wytrzymała dziesiątki tysięcy kilometrów tras obciążoną Syreną Bosto, co przekłada się na podobne obciążenie co znacznie wyższy moment obrotowy w Syrenie osobowej.
Polecam zwłaszcza osobom, które marzą o wycieczkach Syreną, ale nie mają cierpliwości do archaicznej mechaniki, kaprysów dwusuwa, ewentualnie nie tolerują takich ilości dymu, a także tym dla których benzyna 95 i Mixol są za drogie, żeby gdzieś dalej się wybrać Syreną.
Ceny raczej nie są do negocjacji, ponieważ wszystko i tak wszystko kosztowało znacznie więcej, w szczególności pracy i mam do tego ogromny sentyment, a środki chcę przeznaczyć na porządny remont Syreny, która zasłużyła na godną emeryturę grając w filmach i jako atrakcja różnych uroczystości, gdzie ważny jest dźwięk i zapach dwusuwa. Ewentualnie jeżeli ktoś mnie przekona mogę się za coś zamienić, ponieważ najważniejsza jest pasja, nie pieniądze. Szczególnie mile widziane są części blacharskie do Bosto i 104.
Konwersja na ten zestaw w połączeniu z LPG zwróciła mi się niesamowicie szybko z racji pokonywanych tras.
Kupującemu przekażę dokładną wiedzę na temat eksploatacji całego zestawu, części zamiennych i ewentualnych poprawek.
Całość była budowana w celu osiągnięcia najwyższej możliwej bezawaryjności i możliwości naprawy w każdych warunkach. Osiągi oraz kultura pracy były na drugim miejscu, co oznacza, że nowy właściciel ma tutaj duże pole manewru.
Jeżeli ktoś chciałby rozwinąć ten projekt należałoby zainstalować oryginalny wtrysk paliwa, co poprawiłoby kulturę pracy oraz zwiększyło moment obrotowy w niektórych zakresach. Mając wtrysk można pokusić się o dołożenie turbo, które występowało seryjnie z tym silnikiem i już w serii osiągało 80 KM, co uczyniłoby z Syreny rakietę. Istnieje w Polsce Trabant z silnikiem G10A z turbo. Dodatkowo warto pozbyć się przelotowego wydechu z dwusuwa na rzecz tłumników komorowych, nawet uniewrsalnych. Wtedy auto zrobi się bardzo ciche.

Najlepiej dzwonić, bo ostatnio nie mam czasu zaglądać na forum: 690 294 586
Zdjęcia:
https://drive.google.com/drive/folders/ ... sp=sharing
Syrena 104, Syrena Bosto
ODPOWIEDZ