POLITYKA PRYWATNOŚCI
www.syrena.nekla.eu FORUM SYRENIARZY
Forum miłośników pozytywnie zakręconych

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat :: Następny temat
Kilka pytań o konstrukcję - Wartburg 353
Autor Wiadomość
Dawdzio 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 19 Sie 2017
Posty: 62
Skąd: Chojnów
Wysłany: 2020-10-12, 10:04   Kilka pytań o konstrukcję - Wartburg 353

Forum, jak pewnie wiecie, już nie istnieje. Fejsika brak. A mam pytania na które nie mogę znaleź odpowiedzi w posiadanej przeze mnie literaturze. Prosiłbym więc o rozwinięcie tematów, przy których mam wątpliwości.
Posiadam Wartburga 353S z końcówki produkcji, do tej pory jeździłem Trabantem 601. Na niektóre z tych pytań zapewne byłbym w stanie znaleźć odpowiedzi sam, ale brak zaplecza warsztatowego i odległość jaka dzieli mnie przez najbliższy czas od samochodu uniemożliwia większe poszukiwania metodą "inżynierii wstecznej".

1. Układ paliwowy. On nie ma powrotu. Jak więc to działa? 126p miał powrót z gaźnika, a w 353 nie mogę się go nigdzie dopatrzeć. Założyłem filtr paliwa i pompkę do zaciagania go, bo musiałem długo kręcić (pompka jest tuż przed gaźnikiem, złe rozwiązanie, przeniosę ją jednak do bagażnika), ale zastanawia mnie brak powrotu, przez co przy pompowaniu mogę go utopić. Jak to działa?

2. Obok przepływomierza jest plastikowa puszka połączona szeregowo w układzie paliwowym (między przepływomierzem a gaźnikiem). Co to jest?

3. Przy ekonomizerze jest przełącznik. Jak działa "położenie kontrolne wskaźnika świetlnego poziomu cieczy hamulcowej"? Zapala mi się w tej pozycji "lampka sygnalizacyjna niesprawności jednego z obwodów hamulców - czerwona". Co to oznacza?

4. Suwakowy panel sterowania nawiewem jest okropny. Za to w poprzednim rozwiązaniu się chyba zadurzyłem. Wymiana przysparza jakichś wielkich trudności czy wystarczy odkręcić plastik i zamocować dźwigienki?

5. Podobne odczucia mam w temacie przedniej atrapy. Chłodnicę mam już zawieszoną na niej. Po pobieżnym obejrzeniu jestem gotów zaryzykować stwierdzenie, że wystarczy jedynie wykonać otwory mocujące chłodnicę. Czy tak jest w rzeczywistości?

6. Zastanawiam się czy w dalszej przyszłości nie powrócić do chłodnicy za silnikiem. Podoba mi się w tym rozwiązaniu "żaluzja" blokujaca dopływ powietrza. Czy wtedy nie ma termostatu w układzie? Jak wygląda użytkowanie samochodu z tym rozwiązaniem?

7. Praktyka dotycząca nawiewów. Dmuchawa działa tylko na nogi czy także na szyby? Otwarcie dmuchawy na nogi zamyka dostęp powietrza do szyb?

8. Mam dźwignię zmiany biegów w podłodze. Czysto teoretycznie: samochód mocno się różni budową od dźwigni przy kierownicy? Są wymienne czy trzeba też wymieniać skrzynię? Jestem ogromnym fanem dźwigni przy kierownicy, jazda Trabantem jest dzięki temu bardzo wygodna i praktycznie możliwe jest kierowanie i zmiana biegów jedną ręką.

9. Kiedy nastapiła zmiana instalacji z 6V na 12V? Może to zostać uznane za druciarstwo, ale w Trabancie wymiana rozrusznika na 6V pozwoliła na używanie bez jakichkolwiek zmartwień akumulatorów, które przy rozruszniku 12V tylko kilka razy obracały silnikiem. Dla usprawiedliwienia dodam, że przypadku Trabanta, z tego co pamiętam, nie wymagano wymiany rozrusznika przy przejściu z 6 na 12V.
PS. Warto pamiętać, że rozruszniki w 601 i 353 wyglądają tak samo, ale obracaja się w przeciwną stronę.

10. Czy możliwe jest obrócenie stacyjki w dół kolumny kierowniczej? Czy jest ona mocowana do jakiegoś stałego punktu?

11. Przekładnia kierownicza nie ma smarowniczki. W celu nasmarowania jej trzeba ją demontować z samochodu i rozbierać. Czy, a jeśli tak to gdzie, można zastosować tam smarowniczkę?

12. Istnieją jeszcze jakieś szanse na dorwanie w normalnej cenie zapłonu elektronicznego czy taniej i prościej stworzyć lub dopasować coś samemu?
 
PYJTERSON 


Pomógł: 17 razy
Dołączył: 19 Mar 2008
Posty: 498
Skąd: Georgenberg
Wysłany: 2020-10-12, 17:07   Re: Kilka pytań o konstrukcję - Wartburg 353

Dawdzio napisał/a:
Forum, jak pewnie wiecie, już nie istnieje. Fejsika brak. A mam pytania na które nie mogę znaleź odpowiedzi w posiadanej przeze mnie literaturze. Prosiłbym więc o rozwinięcie tematów, przy których mam wątpliwości.
Posiadam Wartburga 353S z końcówki produkcji, do tej pory jeździłem Trabantem 601. Na niektóre z tych pytań zapewne byłbym w stanie znaleźć odpowiedzi sam, ale brak zaplecza warsztatowego i odległość jaka dzieli mnie przez najbliższy czas od samochodu uniemożliwia większe poszukiwania metodą "inżynierii wstecznej".



https://youtu.be/jKC39QCapz8?t=291

.... szukaj, szukaj,sszzuuukaj!!! :P


http://www.wartburgpeter.de


Dawdzio napisał/a:

12. Istnieją jeszcze jakieś szanse na dorwanie w normalnej cenie zapłonu elektronicznego czy taniej i prościej stworzyć lub dopasować coś samemu?


https://www.ebay.de/itm/E...aAAAOSwWnFWCtbH

Details zu Elektronische, Kontaktlose, Zündung, EBZA, 12 VOLT, Wartburg, 353, Barkas, Neu

http://www.wartburgpeter.de/tez_ebza.htm
_________________
jeżdżę Syreną od urodzenia non stop....
To takie małe perpetuom mobile dolnej zwrotnicy, życie po życiu na wieki Syrena :)
http://images77.fotosik.p...87c4a225med.jpg
 
Dawdzio 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 19 Sie 2017
Posty: 62
Skąd: Chojnów
Wysłany: 2020-10-13, 08:22   

Samochody są świetne, ale dlaczego wszystkie bogate w informacje źródła są po niemiecku? ;)

ad. 1, 2. - To jest komora tłumiąca. Czymkolwiek by ona nie była... Nadal niezupełnie pojmuję jakim sposobem gaźnik się nie topi w paliwie, ale jestem w stanie jakoś to sobie wyjaśnić.

ad. 3. - Muszę zobaczyć "na gruncie", ale chyba wiem już co i jak. Swoją drogą już dłuższy czas myślę o zbudowaniu kontrolki żarówek świateł hamowania, a Wartburg to miał.

ad. 7. - Wygląda na to, że tak.

ad. 12. - Zapłon. Chyba jeszcze trochę pojeżdżę z przerywaczami. Ten ze zdjęcia, biorąc pod uwagę informacje ze strony wartburgpeter, robiony jest na węgrzech i kosztuje tam 45 Euro. Co prawda mogła być to informacja sprzed wielu lat, ale cena tutaj ma znaczenie. Niemieckie wsparcie sprzedawcy nic i tak mi nie da. A może by tak zainteresować jakiegoś polskiego producenta zapłonów do motocykli...
 
syreniarz1992 



Pomógł: 12 razy
Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 2590
Skąd: Kraków
Wysłany: 2020-10-25, 20:05   

1. Pompę masz napędzaną wahaniem ciśnienia w skrzyni korbowej. I pompuje dokładnie tyle, ile gaźnikowi trzeba. Optymalnie miło sobie założyć elektrozawór przed pompą, to wtedy się nie zalewa jak stoi i jak masz zrypany zaworek (temat bardziej z syreny niż z burka). A jak stoi długo to strzykawką w gaźnik (w BVF-ie nie musisz ściągać góry, tylko odpinasz mały wężyk i tam psiukasz, jak jest w żikowie nie mam pojęcia, nie używałem) i załapie, jak nie chcesz chechłać rozrusznikiem. ewentualnie, jak lubisz bajery to pompkę elektryczną skierowaną w paszczu gaźnika robisz, przyciskasz guziczek na sekunde i odpalasz, zanim wypali co mu podałeś to sam se zassie z baku.
Warto pamiętać, że im bardziej zdechły silnik bez ciśnienia, tym gorzej będzie pompować pompa paliwa. No ale wtedy to i tak już lepiej szlif mu zasadzić, niż jeździć taką padaczką.



3. nie wiem jak jest w 353, w 1.3 masz hebelek który służy tylko i wyłącznie do sprawdzania czy żarówka w kontrolce odpłynu się nie spaliła.



5. modernizacja jest tego typu, że pompa jest nieco inna i nie masz wentylatora na osi. Na upartego mógłbyś dać wentylator elektryczny za chłodnicą. Co kto lubi.
6. Jest termostat, jak najbardziej. Chcesz, żeby się szybciej nagrzał, albo później wychłodził, zamykasz żaluzje. i tyle. Miałem taki wynalazek w wartburgu, ale z niego skorzystałem raz, nieświadomie w lecie. Skończyło się tak, że go zagotowałem. W żuku też miałem, ale tam to nigdy nie działało.


8. Mam dźwignię zmiany biegów w podłodze. Czysto teoretycznie: samochód mocno się różni budową od dźwigni przy kierownicy? Są wymienne czy trzeba też wymieniać skrzynię? Jestem ogromnym fanem dźwigni przy kierownicy, jazda Trabantem jest dzięki temu bardzo wygodna i praktycznie możliwe jest kierowanie i zmiana biegów jedną ręką.

9. 353 od początku jest 12 voltowy. Chyba wraz z końcem 312 skończyły się szóstki. Czy taka wymiana ma sens w przypadku wartka? Wątpie. W tramposzu z braku dwunastek, a nadmiaru szóstek stosowałem szóstki (i jak przyszło mi teraz szóstką jeździć, to musiałem kupować , bo wszystkie zajeździłem na śmierć). Wartburg powinien palić bezwarunkowo z półobrotu nawet na akumulatorze zdechlaku, jeśli długo stoi, patrz punkt 1. Dużo prądu kradną aluminiowe kable stosowane fabrycznie (wyjebaj to jak jeszcze masz!) i elektromagnes z wypalonymi stykami. Elektromagnes w burku i trabie jest rozbieralny i naprawialny.


11. ściągasz manszety, pakujesz smar, zakładasz manszety. głupie, ale skuteczne. Protip jest taki, żebyś sobie zluzował osłony na drążkach, jak ustawiasz zbieżność - ja sobie inteligentnie w bar-burku ukręciłem osłony.

12. Przerywacze naprawdę nie są takie straszne, jak chcesz znacząco zmniejszyć ich obsługowość to zamontuj trzy zestawy cewka , pod zapłon elektroniczny+moduł elektroniczny.Skoda favorit, fiat uno, polonez - jeden pies. działa to w ten sposób, że przerywacz steruje tym modułem, nie płynie Ci duży prąd, więc się styki nie wypalają i przerwa nie ma za dużego znaczenia. Wystarczy, że jest. Z elementów awaryjnych Zostają Ci ośki w przerywczach, które jednak czasem trzeba nasmarować i wycierające się noski, co przy przy poprawnym ustawieniu oraz elementarnym dbaniu o nasączenie filcyka i enerdowskich przerywaczach jest mało kłopotliwe, i co mi się w trabancie wydarzyło ostatnio, może się złuszczyć krzywka- ja jej ostro popalić dałem, bo przejeździła u mnie w ładnych kilku trabantach.

Ale jeśli taki niechluj i humanista jak ja, jeździ bezawaryjnie na platynkach, to chyba jest tobardzo dobra konstrukcja. Czasem przerwę ustawić, co najczęściej robię gdzieś na poboczu, jak mi iskra zanika, czasem nasmarować - można ulepszać, można ujarzmić. Ja wolę pokazać maszynie, gdzie jest jej miejsce :devil3 Durna konstrukcja to jest przy silniku fire w np. fiacie uno- moduł masz na aparacie zapłonowym, gdzie jest gorąco i się trzęsie. Skutkuje to rozwalaniem modułu, co prawda po przebiegu porównywalnym z przebiegiem między generalkami wartburga, ale jednak.

Pamiętaj, że wartburg 353w jest szczytowym osiągnięciem światowej motoryzacji i ciężko ulepszyć coś co jest doskonałe. :P
 
 
Dawdzio 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 19 Sie 2017
Posty: 62
Skąd: Chojnów
Wysłany: 2020-10-26, 07:31   

1. Dzięki, teraz wszystko rozumiem. Na liczniku jestem już o krok do 100 tys. km, więc obawiam się, że to już może być jego czas. Pomiar ciśnienia pewnie też to pokaże, ale i tak jeszcze trochę go pomęczę w tym stanie. Z bajerów to założyłem ręczną pompkę paliwa typu "gruszka". Teraz jest tuż przed gaźnikiem. Chciałem ją przenieść w okolice baku, ale początek przewodu jest pod autem, nie w bagażniku. Teraz nie wiem co robić i czy w ogóle coś zmieniać, bo pali ładnie, ale jak przyjdzie zaciągnąć paliwa to utopię gaźnik zawartością pompki.

3. Ostatnio metodą prób i błędów doszedłem do właśnie takiego wniosku. Muszę dorwać oryginalne ustrojstwo do sprawdzania świateł to podłączę je pod tą pozycję.

5, 6. Mam teraz elektryczny. Przy nowej atrapie nie ma żaluzji, a wentylator jest uruchamiany elektrycznie. Co prawda nie udało mi się go jeszcze uruchomić, ale już chyba zbyt zimno na to.

9. Trudno. Przewody mam jeszcze aluminiowe, ale jedna klema już nie budzi mojego zaufania. Wymiana samych klem jest w planach, zastanawiałem się nad nowymi przewodami i chyba rzeczywiście warto to przy okazji zrobić.

11. Moje osłony na drążkach to wraki, będę musiał się zmusić do ich zmiany. Szkoda, bo zbieżność wydaje się w porządku.

12. Czytałem o elektroniku sterowanym przerywaczami. Ponoć to średnie rozwiązanie, brak prądow czyszczących, styki się brudzą i przestaje działać. Elektronik kusi bezobsługowością, poza tym, nie wiem dlaczego, ale nie mogę opanować zapłonu w wielocylindrowcach. Przy Trabancie próbowałem długo przy kilku silnikach i nie chciało to działać tak jak chciałem ja.

No właśnie ciężko mi znaleźć tam coś do ulepszenia. Jedyne co to chciałbym go wygłuszyć i dodać otwieranie bagażnika z wewnątrz auta. Poza tym nic szczególnego mi do głowy nie przychodzi.
 
syreniarz1992 



Pomógł: 12 razy
Dołączył: 24 Sty 2005
Posty: 2590
Skąd: Kraków
Wysłany: 2020-10-26, 21:50   

1. Dzięki, teraz wszystko rozumiem. Na liczniku jestem już o krok do 100 tys. km, więc obawiam się, że to już może być jego czas. Pomiar ciśnienia pewnie też to pokaże, ale i tak jeszcze trochę go pomęczę w tym stanie. Z bajerów to założyłem ręczną pompkę paliwa typu "gruszka". Teraz jest tuż przed gaźnikiem. Chciałem ją przenieść w okolice baku, ale początek przewodu jest pod autem, nie w bagażniku. Teraz nie wiem co robić i czy w ogóle coś zmieniać, bo pali ładnie, ale jak przyjdzie zaciągnąć paliwa to utopię gaźnik zawartością pompki.

Tak łacno go nie utopisz. Chyba że będziesz pompował jak oszołom ostatni. problem z silnikiem rozwiąże się w przeciągu pewnie najbliższych 10 tysięcy.

3. Ostatnio metodą prób i błędów doszedłem do właśnie takiego wniosku. Muszę dorwać oryginalne ustrojstwo do sprawdzania świateł to podłączę je pod tą pozycję.

co to jest?



9. Trudno. Przewody mam jeszcze aluminiowe, ale jedna klema już nie budzi mojego zaufania. Wymiana samych klem jest w planach, zastanawiałem się nad nowymi przewodami i chyba rzeczywiście warto to przy okazji zrobić.


przewody wymień koniecznie. Zobaczysz w zimie jakie są "świetne". Przestałem jeździć na alumuniowych, skończyły mi się problemy z rozruchem.

11. Moje osłony na drążkach to wraki, będę musiał się zmusić do ich zmiany. Szkoda, bo zbieżność wydaje się w porządku.


licz obroty dokładnie, to i zbieżności nie będziesz musiał ustawiać.

12. Czytałem o elektroniku sterowanym przerywaczami. Ponoć to średnie rozwiązanie, brak prądow czyszczących, styki się brudzą i przestaje działać. Elektronik kusi bezobsługowością, poza tym, nie wiem dlaczego, ale nie mogę opanować zapłonu w wielocylindrowcach. Przy Trabancie próbowałem długo przy kilku silnikach i nie chciało to działać tak jak chciałem ja.

Ja zem jest prosty cłowiek, niełucony. Ale co wam powiem, że nie wiem co by się tam miało czyścić i z czego. A z czym miałes problem w trabie? Wiesz, że się rozchyla ciężarki przy ustawianiu zapłonu w trabiszonie? Wygodnie przyrządem, ale na upartego, jak nie masz zgubionego kołeczka ustalającego, to wyjmiesz, zablokujesz jakimś śmieciem, ustawisz i wyjmiesz śmiecia. Bez tego ewentualnie można na zero ustawić i będzie chodzić, ale nie jest to zbyt precyzyjne.
 
 
Dawdzio 



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 19 Sie 2017
Posty: 62
Skąd: Chojnów
Wysłany: 2020-10-26, 23:58   

3. Zapomniałem wkleić zrzut ekranu.


9. Trabant na aluminiowych dawał radę i zimą (choć zimy dziś tylko z nazwy), ale jakby nie patrzeć tu jest więcej do kręcenia. Zmieni się i będzie dobrze.

11.
Cytat:
Ja jeździłem na studia na takiej hybrydzie - pod platynki podpiąłem tranzystory w Ebzie (ominąłem ten biały ceramiczny element) i to działało. Platynki się nie zużywały, nie upalały ... tylko śniedziały zimą. Brak tzw. prądu czyszczącego.

http://cartoontrabant.pl/...?p=50317#p50317

Rozchylałem, kombinowałem i wychodziło mi... no, różnie. Odpalały, chodziły, przemieszczały się same, ale czułem, że to nie jest to. Elektroniczny ogarniam, tego jakoś nie mogę.
 
PrzemekP 
Ocenzurowano...



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 24 Mar 2008
Posty: 109
Skąd: Cieszyn
Wysłany: 2020-10-31, 00:49   

Ad.1
Powrotu brak. Zakładasz przed pompą mechaniczną pompę elektryczną do gaźników odpalaną ręcznie tylko po długim postoju. Lub pomijasz mechaniczną i zakładasz zbiornik paliwa od 1.3, bo on ma powrót. Lub zakładasz gruszkę jak do diesla tyle że odporną na benzynę (w sklepach z częściami do motolotni takie widziałem). Lub po taniości zalewasz komorę pływakową przewodem odpowietrzenia z filtra powietrza.

Ad.2
Komora wyrównująca ciśnienie paliwa, żeby diody ekonomizera nie tańczyły jak szalone.

Ad.3
Jak sama nazwa wskazuje, kontrolujesz tym czy kontrolka poziomu płynu hamulcowego działa. A nazwali to tak bo zbiornik ma dwie komory i jak jeden układ jest nieszczelny to jedna może być sucha ale pływak zejdzie maksymalnie do ich poziomu i odpali lampkę.

Ad.4
Trzeba dorobić uchwyt w desce na zespół cięgien, ssanie i zmienić półkę.

Ad.5
Chcesz stary pas zaadaptować do chłodnicy naporowej? Da się, ale wymaga przeróbki blacharskiej pasa.

Ad.6
Głupi pomysł. A głupi dlatego, że w chłodnicy za silnikiem cały czas pracuje wentylator w związku z czym musisz się bawić żaluzją. Termostat też jest.

Ad.7
Nie. Nawiew puszcza górę i dół jednocześnie (można zamykać). Przy zamknięciu oba puszczają na boki.

Ad.8
Można przerobić skrzynię. W praktyce lepiej wymienić całą.

Ad.9
Chyba w 1967r.

Ad.10
Nie. Do deski choćby.

Ad.11
Można z góry przewiercić i dać kalamitkę, ale nie słyszałem żeby ktokolwiek zaglądał do tej przekładni w całym życiu samochodu.

Ad.12
Węgrzy mają płytkę do opto-zapłonu. Koło 100 euro. Jak Ci zależy mam gdzieś skany dokumentacji.

Ten przekaźnik co dałeś powyżej to wyposażenie akcesoryjne, poza fabryką. Nie ma nic wspólnego z punktem 3.
_________________
Pozdrawiam
www
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template Acid v 0.4 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne fixing Program do sklepu

Szybki dostęp:
www.syrena.nekla.pl www.syrenabielsko.pl syrenalaminat.prv.pl fsomoto.xip.pl fsoautoklub.pl fsocarteam.xip.pl www.syrenki.friko.pl aparatos.prv.pl www.syrenki.prv.pl www.jaro19.prv.pl www.syrenka.frankiego.prv.pl syrena.warszawa.pl www.syrena.republika.pl Forum Klubu Wartburga Forum Polskiej Motoryzacji Ocalmy wspomnienia Portal Miłośników Pojazdów Zabytkowych
REKLAMA

samochody zabytkowe

BANERY